Jak artystyczny świat stanął przede mną otworem

“Nazywam się Kinga Krzyś, jestem malarką i instruktorką malarstwa” – tymi słowami przedstawiam się na początku moich filmów. Żeby wszyscy wiedzieli z kim mają do czynienia. Po co? Sama nie wiem… Może lepiej, gdyby nie wiedzieli? Stworzyłam kanał o malowaniu krok po kroku, gdzie prowadzę artystyczne spotkania na żywo, zamieszczam tutoriale o malowaniu, malujbajki dla […]

Jak artystyczny świat stanął przede mną otworem Czytaj dalej »

Skąd się biorą dzieci. Rozmowy niekontrolowane

Skąd się biorą dzieci, każdy dorosły wie. A przynajmniej powinien. Pewnie są też tacy, którzy do tej pory nie zgłębili tej wiedzy z jakichś nieznanych mi przyczyn, jednak większość pobierała nauki dotyczące tego zagadnienia już we wczesnym dzieciństwie, zadając rodzicom mniej lub bardziej niewygodne i krępujące pytania. Czasem też edukacja następowała w przedszkolu lub w

Skąd się biorą dzieci. Rozmowy niekontrolowane Czytaj dalej »

Co nagle to po diable

Jestem osobą znaną ze swojej flegmatycznej natury. Słowo „szybko” nie istnieje w moim codziennym słowniku. Wyparłam je. Gdy ktoś do mnie mówi, że trzeba coś zrobić szybko, zjeżam się okrutnie i robię coś zupełnie przeciwnego. Na polecenie „zrób to szybko” odpowiadam: „Ja tylko jedną rzecz robię szybko. Szybko się męczę”. Co ciekawe, zawsze wszystko robię

Co nagle to po diable Czytaj dalej »

Wstyd! Nie tak cię wychowałam!

Kilka lat temu, na moim „fanpejdżu” ukazał się fragment wpisu z mojego dziennika, w którym użyłam trzech niesalonowych słów, dość wysokiego kalibru: na „ci…”, na „pi…” i na „ka…”. Ponieważ zauważyłam, że po udostępnieniu na facebooku, zasięg posta był dość kiepski, zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tak się dzieje. Doszłam do wniosku, że być może fejsbuki

Wstyd! Nie tak cię wychowałam! Czytaj dalej »

Zasłużyć na miłość

Jakiś czas temu odbyłam burzliwą, lecz niezwykle pouczającą dyskusję, która zainspirowała mnie do podjęcia tego tematu. Znam sporą grupę osób, które żyją w przekonaniu, że na czyjąś miłość muszą sobie zasłużyć! Obserwując swoje zachowanie, doszłam do wniosku, że istnieje spore prawdopodobieństwo, graniczące wręcz z pewnością, że i ja do tego zgromadzenia nieszczęśników należę. Aby się

Zasłużyć na miłość Czytaj dalej »

Rozważania malarki bardzo filozoficzne

„Cogito ergo sum”, co w tłumaczeniu na język polski brzmi: „Myślę, więc jestem”. Twierdzenie to ukuł, żyjący w XVII wieku, wybitny francuski filozof i matematyk Kartezjusz, twierdząc, że umysł i jego zdolność do myślenia jest warunkiem naszego istnienia. Niby każdy o tym wie. I większość w to wierzy. Myślę, więc jestem… Hmmm… Czyli, że co?

Rozważania malarki bardzo filozoficzne Czytaj dalej »

Cukierek czy psikus?

Pewnego dnia, kilka lat temu wydarzyło się coś, czego się kompletnie nie spodziewałam. Zostałam Kwiaciarką! Właściwie to powinnam dumnie powiedzieć – Florystką. I stało się to tylko dlatego, że na pewnej „fejsbukowej” grupie dla poszukujących pracy, zamieściłam ogłoszenie, że szukam pracy jako instruktor zajęć artystycznych, że jestem osobą kreatywną i pracowitą i że chętnie podejmę

Cukierek czy psikus? Czytaj dalej »

Jak wykorzystać życiowe łajno

Wczoraj, wychodząc na zakupy, wdepnęłam tuż przed domem w kupę. Nie wiem co za stworzenie ją tam zrobiło, ale sądząc po rozmiarach musiało się wcześniej porządnie najeść czegoś niezdrowego. Nie zauważyłam tej kupy bo moją uwagę odwróciła pewna zażarcie kłócąca się para. – Co ty wiesz! Ty gówno wiesz! Mówisz, że ci źle, a co

Jak wykorzystać życiowe łajno Czytaj dalej »

Zapier***ć trzeba

Zdarza się czasem, że nic mi się nie chce. Najczęściej wtedy, kiedy wydaje się, że pracy jest najwięcej. Mam wtedy ochotę wejść pod kołdrę, wtulić głowę w poduszkę i spać. Bo czy naprawdę wszystko musi być zrobione właśnie teraz? I czy w ogóle musi być zrobione? Czy świat się skończy, jeśli natychmiast nie umyję tych

Zapier***ć trzeba Czytaj dalej »

Przepis na królika

Był taki czas w moim życiu, między jednym a drugim mężem, że musiałam sama wyżywić moje dorastające i wiecznie głodne potomstwo. Prowadziłam w tamtym okresie własny, lecz fatalnie prosperujący salon piękności, w pewnej turystycznej miejscowości w górach (Tak! Byłam kosmetyczką!). Klientek było jak na lekarstwo, bo te „miastowe” nie bardzo chciały odwiedzać mały, nieznany im

Przepis na królika Czytaj dalej »

Klub Słomianych Zapaleńców

Obudziłam się dzisiaj o 4.40, a wstałam już o 5.26, bo łóżko stało się bardzo niewygodne. Niemożliwe a jednak prawdziwe. Jednak nie liczyłabym na to, że wejdzie mi to w krew. Po prostu intencja paradoksalna zrobiła mnie w konia i zamieniła się w hiperintencję. Tak bardzo chciałam, żeby zadziałała, że aż nie zadziałała. Taki paradoks.

Klub Słomianych Zapaleńców Czytaj dalej »

Koszyk
Przewijanie do góry